Angelika i Mateusz – ślub w Poznaniu
Zima i mrozy za oknem. To znak, że nadrabiam zaległości.
Zapraszam do pięknej historii.
Już przed ślubem na spotkaniu z Angeliką i Mateuszem wiedziałem , że musi to być piękny ślub.
I nie chodzi tu o to, że podobało mi się miejsce wesela czy piękny kościół w Poznaniu. Oczywiście to ma znaczenie, zwłaszcza dla par.
Ale dla mnie najważniejszy był entuzjazm, podekscytowanie i radość, która z Nich biła!
Tacy właśnie byli na spotkaniu moi bohaterzy ze zdjęć. Uśmiechnięci i podekscytowani. Już wtedy wiedziałem, że zdjęcia będą robić się same.
Bardzo się cieszę, że to właśnie ja mogłem z nimi celebrować ten dzień.
To był upalny słoneczny dzień, zobaczcie sami.
J.



























































































